Jak donosi hiszpański dziennik El País, proboszcz parafii Titulcia w Madrycie, 55-letni Ángel Rodríguez Tejedor, walczył przed 1,5-tysięczną widownią z młodym bykiem, by zgromadzić fundusze na swój kościół. (Z pieniędzy uzyskanych za poprzednią walkę opłacił instalację ogrzewniczą w żeńskim klasztorze). W drodze na arenę zatrzymał się przed kościołem i pomodlił się do figurki Matki Bożej Różańcowej, prosząc drżącym głosem: „!Guapa, ayúdame!” (Piękna pani, dopomóż!). Kiedy nadeszła chwila zabicia byka, posłał kościelnego, by dobił zwierzę. Jak czytamy, ksiądz i jego pomocnicy otrzymali trofeum w postaci uszu zabitego byka, a popołudniowe popisy duchownego „wypadły lepiej niż jego niedzielna msza — przynajmniej w ocenie widzów”.